Taniec, podobnie jak muzyka, nie jest łatwy do zdefiniowania. Jeśli chodzi o muzykę, każdy może powiedzieć, że muzyka to rytm, melodia, dźwięk razem harmonijnie skomponowane. Taka definicja nie jest jednak zadawalająca. Naraża się nawet na zarzut ignotum per ignotum, bowiem rytm, melodia i kompozycja nie są prostymi wrażeniami. Nie wyczerpuje też wszystkich form nazywanych powszechnie muzyką. Oczywiście, możnaby zajrzeć do słownika języka polskiego, przepisać tam zawartą definicję i być zadowolonym z dobrze wykonanej pracy. Wydaje się jednak, że pierwsze, definicja słownikowa jest ogólnikowa i nie zawiera wszystkich znaczeń, drugie, to chyba nie jest właściwy sposób postępowania dla każdego, kto chciałby samodzielnie myśleć.
Zagadnienie tańca jest problematyczne, ponieważ jest trudne do określenia. Taniec można rozpatrywać na co najmniej kilku płaszczyznach. Najpierw jako zabawa, coś, co ludzie czynią bez innych korzyści innych niż relaks. Potem jako ćwiczenie w sztuce panowania nad własnym ciałem, czyli to, co niektórzy mogą dostrzegać w grach zespołowych. Dalej jako forma życia towarzyskiego, ważna na prywatkach, dancingach czy na salonach. W końcu jako rodzaj sublimacji pożądania. Kobieta, czy mężczyzna, nie mogąc spotkać się z kochankiem, ani tym bardziej nie mogąc doznać zaspokojenia ze względu chociażby na wcześniejsze zobowiązania w rodzaju chybionego małżeństwa, może doznać częściowej satysfakcji w tańcu. Taniec jest bowiem traktowany jako pewna rozrywka towarzyska, dozwolona obcym osobom. W końcu można taniec postrzegać jako dziwny rytuał społeczny związany z potrzebą akceptacji społecznej. Jest również taniec jako sztuka, symilarna do kina, czy muzyki.
Nasuwa się pewne zagadnienie, które może być przyczynkiem do teorii tańca. Czy przy badaniu tańca, narzędziami filozoficznymi rzecz jasna, należy zachować dystans wobec obiektu badanego i jedynie obserwować taniec we wszelkich jego przejawach? Czy może raczej, z korzyścią dla badania, należałoby się zanurzyć w sam taniec, jako uczestnik czy uczeń tej sztuki?
Podstawowe jednak pytania w tym zagadnieniu to czym jest taniec i dlaczego się tańczy. Historycznie rzecz biorąc w każdej kulturze można znaleźć bogactwo tańców. W cywilizacji europejskiej można napisać historię tańca poczynając od greckich tancerek przez średniowieczne tańce, dworskie menuety, oberki, walce aż do współczesnych tańców takich jak tango czy salsa. Jaka jest wspólna właściwość tych wszystkich aktywności? Powolnych menuetów, namiętnego tanga, szybkiego walca wiedeńskiego? Dlaczego ludzie poświęcają czas, by nie tylko rytmicznie poruszać się do rytmu muzyki, ale by temu także nadawać tradycyjną formę bądź artystyczny wymiar, tak jak to dzieje się w przypadku baletu?